Szkoła tenisa córki

Jestem matką dwójki dzieci. Pierwsze z nich to pełnoletni już syn, który chodzi własnymi ścieżkami i mieszka we własnym mieszkaniu. Wyprowadził się jakiś czas temu i została mi za to 9 letnia córka, która jest oczkiem w głowie i moim i tatusia. Mąż to już w ogóle za bardzo ją rozpieszcza.

Zajęcia wakacyjne w szkole tenisa

szkoła tenisa polecana w warszawieZbliżały się wakacje i nie chciałam, żeby córka spędzała czas bezczynnie, ale coś wyniosła z tych wakacji. Znalazłam ogłoszenie, że szkoła tenisa polecana w warszawie poszukuje uczniów na okres wakacyjny. Spodobał mi się ten pomysł, bo za moich czasów, tenis ziemny to był szlachetny sport. Wszyscy zawsze bardzo go lubili i można było sporo się nauczyć na przykład odpowiedniej postawy. Zauważyłam, że moja córka zaczynała się garbić, tak więc taka nauka postawy na pewno dobrze wpłynęłaby na jej sylwetkę. Nie zastanawiałam się wiec długo i wysłałam ją na tygodniowy kurs tenisa, z możliwością przedłużenia na dwa tygodnie. Uwielbiała różne wyjazdy i poznawanie nowych ludzi, tak więc ten pomysł bardzo przypadł jej do gustu. Odwiozłam ją na miejsce kursu, ponieważ musiałam sprawdzić, czy wszystko zgadza się z informacjami zawartymi w internecie. Okazało się, że nie miałam się czym martwić. Wszyscy uczestnicy dostali specjalny strój do gry. Córka od razu się w niego przebrała i przyznam, że wyglądała jak profesjonalna tenisistka. Musi teraz jeszcze nauczyć się prawidłowego trzymania rakietki i odpowiednich odbić.

Pojechałam do domu, zostawiając córkę w szkole tenisa. Dzwoni do mnie codziennie zdawać relacje i chwali się osiągnięciami. Idzie jej coraz lepiej i bardzo mnie to cieszy. Gra w tenisa ją pochłonęła i stało się to jej hobby. Przedłużyłam jej ten wyjazd, żeby mogła wynieść z niego jak najwięcej i nauczyć się wszystkiego.